LAURY DLA SAMORZĄDU SZKOLNEGO

Uroczystość wręczania nagród.

        Od początku istnienia szkoły średniej w Żegocinie, bardzo prężnie działa tu samorząd uczniowski, który w 1998 roku zdobył główną nagrodę w I Ogólnopolskim Konkursie Szkół Średnich "Mój Samorząd" pod hasłem "Nie pytaj co szkoła robi dla Ciebie, ale powiedz co Ty robisz dla niej". W nagrodę przedstawiciele samorządu wyjechali na dwutygodniową wycieczkę do Francji. Wyrazem uznania dla tego samorządu było nagranie i zaprezentowanie na antenie ogólnopolskiej jednego z odcinków programu telewizyjnego "Bzik kontrolowany" z żegocińskim samorządem uczniowskim w roli głównej.  Było to w marcu 2002 roku.

        Właśnie przygotowania do tego programu,   jego nagranie i opis pozytywnych efektów tego wydarzenia został wykorzystany przez żegociński samorząd uczniowski do udziału w ogólnopolskim konkursie "Rola i miejsce Samorządu Uczniowskiego we współczesnej szkole". Jego organizatorami byli: Małopolskie Kuratorium Oświaty w Krakowie oraz krakowski Młodzieżowy Dom Kultury im. J. Korczaka.  Ideą konkursu było docenienie tego, co samorządy już dokonały, pokazanie ich dorobku, rozpropagowanie działalności, jak też inspirowanie do twórczej aktywności na rzecz szkoły i środowisk lokalnych. Przedsięwzięcie miało służyć również wymianie doświadczeń między przedstawicielami samorządów rożnych szkół, jak też przygotowaniu do aktywnego uczestnictwa w życiu demokratycznego społeczeństwa. Konkurs kierowany był do samorządów uczniowskich szkół - od podstawowych po ponadgimnazjalne. Chcąc wziąć udział w konkursie samorządy szkolne musiały przygotować pracę pisemną lub plakat, opisujący projekt zrealizowany przez samorząd uczniowski, np. akcje charytatywne czy festyn reklamujący szkołę w środowisku lokalnym, zaś plakat miał informować o ciekawym przedsięwzięciu, zorganizowanym przez samorząd. Te prezentacje miały dotyczyć dokonań z okresu do 3 lat wstecz. Termin ich zgłoszenia do konkursu minął 12 marca br.

      23 kwietnia 2004 roku, w MDK im. J. Korczaka w Krakowie odbył się finał tego konkursu - ogłoszenie wyników , połączone z warsztatami dla laureatów, które nosiły tytuł "Współtworzenie przyjaznej szkoły". Zainteresowanie konkursem było bardzo duże. Zgłoszono bowiem 543 prace z 425 szkół (w tym 356 plakatów) z terenu całego kraju. Największe zainteresowanie konkursem przejawiły szkoły gimnazjalne (tu wśród laureatów są m. in. Mikluszowice i Laskowa). 85 prac zgłosiły szkoły średnie. W kategorii prac pisemnych wygrała szkoła z Zawiercia, wyprzedzając Zakrzówek i Ostrów Wielkopolski. W kategorii plakatów Samorząd Uczniowski ZSZ i LO w Żegocinie zajął II miejsce i został wyprzedzony tylko przez szkołę z Katowic. Sukces to tym większy, że w konkursie brały udział samorządy szkolne wielu renomowanych szkół z terenu całego kraju.

     W uroczystości wręczenia nagród wzięła udział delegacja samorządu: Tomasz Barczyk - przewodniczący SU i Iwona Matras - wiceprzewodnicząca. Towarzyszyła im opiekunka samorządu mgr Teresa Stachoń. Radość z sukcesu jest w szkole olbrzymia. Cieszą się wszyscy. - Przygotowaliśmy plakat, który przedstawiał szkołę, a w jej oknach zdjęcia z naszych działań: wycieczki, loteria fantowa, nagranie "Bzika kontrolowanego".  Plakatu nie można obejrzeć, bo pozostał u organizatorów. Podczas warsztatów, które odbyły się po wręczeniu nagród, dyskutowaliśmy np. o tym, czy samorząd szkolny może współpracować z radą pedagogiczną, radą rodziców. Wielu kolegów z innych samorządów nie wyobraża sobie takiej współpracy, a u nas ona jest. - opowiada Iwona. Mgr Teresa Stachoń - opiekunka samorządu - także uważa, że żegociński samorząd szkolny jest nietypowy. Wnioskuje tak z rozmów z nauczycielkami i młodzieżą z innych szkół. - Wynika to chyba z tego, że jesteśmy tu wszyscy odpowiedzialni za nasze małe środowisko. W takich małych szkołach łatwiej się dogadać i uczniom, i nauczycielom. Tu nikt nie jest anonimowy. W wielu szkołach samorząd uczniowski jest postrzegany jako instytucja "walcząca" z nauczycielami. U nas tego nie ma. U nas samorząd jest rzeczywiście współgospodarzem. Bez naszej wspaniałej młodzieży wiele rzeczy nie tak by wyglądało. Trudno sobie bez niej wyobrazić funkcjonowanie funduszu stypendialnego. Samorząd zarabia i wydaje dużo pieniędzy. Dochody są czerpane głównie z prowadzonej przez uczniów szkolnej kafejki, której dzienne obroty sięgają 200 złotych. Fundujemy cenne nagrody uczniom pracującym w samorządzie, dajemy zapomogi, wspieramy finansowo wycieczki  - twierdzi opiekunka samorządu. Potwierdza to Iwona - tegoroczna maturzystka, która dodaje jeszcze, że w żegocińskiej szkole zarówno dyrekcja, jak i nauczyciele są otwarci na pomysły zgłoszone przez samorząd. Dużo pomagają i są przy realizacji pomysłów.

     W żegocińskiej szkole wybory do samorządu są już w październiku, a to po to, aby już pierwszoklasiści mogli włączyć się w działanie. Samorząd ma wprawdzie sekcje, prowadzi wspaniałą kronikę, zeszyt protokołów, księgę finansową, ale tu przy poszczególnych działaniach nie pracują osoby wyznaczone. Pracują wszyscy, którzy chcą. A zawsze jest to duża liczba osób. Taka atmosfera pracy samorządowej procentuje dobrym samopoczuciem uczniów w szkole, przejmowaniem przez nich odpowiedzialności za wiele szkolnych spraw, świetną współpracą ze środowiskiem, w którym działa szkoła.

Plakat wykonany przez żegociński samorząd. Tomasz Barczyk, mgr Teresa Stachoń oraz Iwona Matras  po uroczystości ogłoszenia wyników.
Plakat wykonany przez żegociński samorząd. Tomasz Barczyk, mgr Teresa Stachoń oraz Iwona Matras.

      Oto jak opisali swoje przedsięwzięcie samorządowcy Zasadniczej Szkoły Zawodowej i Liceum Ogólnokształcącego w Żegocinie w aneksie do plakatu:

Opis przedsięwzięcia: "SU w Żegocinie w "Bziku kontrolowanym" w TYP Kraków"

      W lutym 2002 r. otrzymaliśmy interesującą propozycję od P. Barbary Babińskiej z TVP Kraków, autorki audycji dla młodzieży "Bzik kontrolowany", aby wystąpić w programie poświęconym samorządności na różnych szczeblach: od szkolnego po wojewódzki. Dostrzegliśmy w niej wielką szansę promocji nie tylko SU, ale szkoły i środowiska. Z ogromną satysfakcją z powodu uznania naszej pracy za wzorową, postanowiliśmy pokazać wszystko, co odróżnia nasz Samorząd od innych. W trakcie dyskusji ustaliliśmy, co jest warte prezentacji w programie. Wiele pomysłów podsunęło "samo żyde": rozważaliśmy organizację loterii w pierwszy dzień wiosny, na rzecz Funduszu Stypendialnego dla absolwentów, którego współtwórcą jest SU. Uznaliśmy to za doskonały motyw przewodni audycji. Ponadto chcieliśmy pokazać współpracę z władzami szkolnymi i lokalnymi oraz zaprezentować różnorodne formy naszej działalności, Cele przedsięwzięcia były jasne: oprócz reklamy Zespołu Szkół w Zegocinie ważne było: pozyskanie środków na rzecz Funduszu Stypendialnego, przyjęcie interesującej formy organizacji Dnia Wiosny (finał loterii fantowej oraz konkurs na wiosenny wystrój klasy) i rozwijanie współpracy z władzami lokalnymi (spotkania z wójtem, radcą prawnym, itp.). Istotnym było również to, co możemy zyskać dla własnego, osobistego rozwoju: umiejętność negocjacji (pozyskiwanie sponsorów loterii), poprawnego wysławiania się, właściwej postawy i bezstresowego wypowiadania się przed kamerą, itp. Kolejny raz mieliśmy się sprawdzić w skutecznej i efektywnej pracy w zespole. Harmonogram działań został rozpisany na dni 15 lutego - 22 marca 2002 r. Podczas pierwszego zebrania SU ustaliliśmy sposób realizacji zadania oraz odpowiedzialnych za poszczególne etapy przygotowań. Chcieliśmy "zarazić" naszym zapałem całą szkolną społeczność, toteż w czasie apelu w dn. 18 lutego poinformowaliśmy wszystkich o podjętym zadaniu i podaliśmy plany na obchody Dnia Wiosny. Co kilka dni odbywały się spotkania, podczas których powstawała nasza wersja scenariusza programu, zliczaliśmy gromadzone fanty i braliśmy udział w "wielkim sprzątaniu" i dekorowaniu klas i naszego klubu - Kafejki. W szkole panował wielki entuzjazm, każdy z nas całym sercem angażował się w realizację przydzielonych zadań. Hojność sponsorów była zachwycająca i ośmielała nas do wytrwałego zdobywania kolejnych fantów. Przewodniczący poszczególnych sekcji SU przygotowywali się do prezentacji efektów swej pracy. Spotkania organizacyjne sprzyjały budowaniu coraz silniejszych więzi koleżeńskich. Ostateczna konsultacja z autorką audycji odbyła się 27 lutego.

      Nagranie programu miało miejsce następnego dnia, 28 lutego. Dostarczyło nam niezapomnianych wrażeń. Uświadomiliśmy sobie, ze wiele możemy zaprezentować i wieloma osiągnięciami zwyczajnie się pochwalić. Prowadzącym program, licealistom z Krakowa, podobało się wszystko: atmosfera w naszym SU oraz nasza wieloptaszczyznowa działalność. 9 marca wyjechaliśmy do Krakowa, aby brać udział w montażu audycji. Potem pozostało nam z bijącym sercem czekać na jego emisję 14, 17 i 18 marca. Efekt końcowy przyniósł nam wiele radości i satysfakcji. Gratulacje docierały do nas przez wiele dni.

      Od 18 marca rozpoczęliśmy przygotowania do obchodów Dnia Wiosny. Ustaliliśmy składy komisji oceniających wystrój sal, uruchomiliśmy sprzedaż losów i przygotowaliśmy ekspozycję fantów w Kafejce. Świętowanie udało się znakomicie. W dniu 22 marca podczas apelu podsumowaliśmy realizację naszego ogromnego przedsięwzięcia, które przyniosło same pozytywne efekty: 1) zyski zlotem wyniosły 1892 zł; co wystarczyło na ufundowanie stypendium dla l studenta - 200 -A miesięcznie przez rok akademicki 2002/2003, 2) imponująco wyglądały udekorowane sale - rozdaliśmy wysokie nagrody zwycięzcom, 3) nauczyciele stwierdzili, że 21. 03. nie zdarzył się ani jeden przypadek wagarów - atrakcyjniej było zostać w szkole, niż "zwiewać", 4) wysłuchaliśmy bardzo pozytywnych opinii władz gminnych o programie telewizyjnym - koledzy potwierdzili je gromkimi brawami.

     Ten krótki, pobieżny opis nie oddaje ogromu naszej pracy i naszych przeżyć. Kolejny raz uwierzyliśmy w siebie. Przekonaliśmy się o słuszności słów wypowiedzianych kiedyś podczas forum SU organizowanego w Żegodnie, przez jedną z uczennic pewnej szkoły: "U was wszystko jest możliwe. Wy jesteście z innej bajki". Znów wielką okazała się moc wspólnej, zgodnej pracy, siła więzi koleżeńskich, gdyż "kolegami są tylko ci, którzy związani jedną liną wspinają się na ten sam szczyt'" /-de Saint-Exupery/.

Iwona Matras i mgr Teresa Stachoń.

Iwona Matras i mgr Teresa Stachoń.

[wstecz]