STRAŻACKIE ZADUSZKI

Strażackie Zaduszki 2005.

Strażackie Zaduszki 2005.
Strażackie pododdziały w drodze do kościoła.

    Już po raz drugi strażacy z wszystkich jednostek OSP z terenu gminy Żegocina oraz druhowie z OSP w Łąkcie Dolnej modlili się w Kościele Parafialnym w Łąkcie Górnej w intencji zmarłych członków straży pożarnych. Lista z ich nazwiskami jest coraz dłuższa i obejmuje 79 osób z terenu gminy Żegocina i 30 z Łąkty Dolnej. Mszę Świętą w ich intencji odprawił duszpasterz strażaków - ochotników z gminy Żegocina ks. Stanisław Szczygieł - proboszcz tutejszej parafii i pomysłodawca tego modlitewnego spotkania.

Strażackie Zaduszki 2005. Strażackie Zaduszki 2005.
Strażacy z OSP gminy Żegocina oraz OSP w Łąkcie Dolnej w kościele parafialnym w Łąkcie Górnej.

    W wieczornym nabożeństwie uczestniczyli także licznie przybyli parafianie z Łąkty. W intencji strażaków modlili się także: Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Bochni Krzysztof Kokoszka, sekretarz Zarządu Powiatowego Oddziału ZOSP RP w Bochni druh Tadeusz Olszewski, Wójt Gminy Żegocina Jerzy Błoniarz, który również jest strażakiem. Wszystkich przybyłych powitał Ks. Kapelan - proboszcz Stanisław Szczygieł. Do Mszy Świętej służyli chłopcy z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej OSP w Łąkcie Górnej, teksty modlitw czytali strażacy: Czesław Burkowicz i Jerzy Pławecki, a psalm śpiewał Marek Paruch z OSP w Rozdzielu. Wypominki czytali prezesi i naczelnicy poszczególnych jednostek. Nabożeństwo uświetniła orkiestra dęta CKSiT w Żegocinie, prowadzona przez Mieczysława Kędrę.

Strażackie Zaduszki 2005. Strażackie Zaduszki 2005.
Jerzy Błoniarz, Krzysztof Kokoszka i Józef Guzik podczas nabożeństwa. Przybyłych strażaków i parafian powitał Ks. Proboszcz Stanisław Szczygieł.

    - Dziś sobota, zwyczajny, powszedni dzień, a my strażacy jesteśmy w wieczór, w kościele. Jesteśmy nie z służbowego polecenia, ale z potrzeby serc. Pragniemy powspominać i modlić się za tych, którzy z naszego grona do Domu Ojca odeszli. Pragniemy w ich imieniu z Bogiem rozmawiać, bo może potrzebują tej rozmowy. A może dobrze będzie i nad swoim życiem podumać ? Zegar naszego życia nieubłaganie przesuwa się do przodu. Wspomnijmy, ilu z naszych strażackich szeregów odeszło na wieczna służbę u Boga w wieczności. Niektórzy jeszcze rok temu byli tu, a dziś ich już nie ma. Odszedł od nas niezwykły kapitan - Ojciec Święty  - Polak. Odszedł, brakuje Go wszystkim, ale szczególnie strażakom. Strażacy zawsze chętnie organizowali się, gdy Ojciec Święty  - Polak, do swoich w Ojczyźnie przybywał. Czuli, że to ich honor i obowiązek pełnić posługę tak Wielkiemu Polakowi. Ojciec Święty odszedł, poszedł do Domu Ojca. Poszedł tam, gdzie i my nie zawsze myśląc zmierzamy. Choć świat wydał Tuż po Jego śmierci opinię i wywołał, że On jest Święty. To On jednak w testamencie prosił: "Pamiętajcie o mnie w modlitwie za żywota i po śmierci". Skoro On - tak dobry człowiek - prosił o modlitwę, to nam nic innego nie pozostaje jak rozmawiać z Bogiem w imieniu tych, którzy dzielili z nami nasz , człowieczy los. I taki jest sens naszego dzisiejszego spotkania: prosić Boga o amnestię dla tych, którzy przebywają w innej rzeczywistości. Ale myśląc o nich nie zapomnijmy o sobie - mówił podczas homilii kapelan żegocińskich strażaków.

Strażackie Zaduszki 2005. Strażackie Zaduszki 2005.
Wypominki czytali prezesi i komendanci poszczególnych OSP (tu I. Rożnowski). Następnie składali na ołtarzu zapalone znicze.

    Z uwagą słuchali jego słów łąkieccy i żegocińscy strażacy. Słowa kapelana trafiały do serc i umysłów ubranych w galowe mundury strażaków - ludzi, którzy nie tylko służą ludziom pomocą ratując ich życie i mienie, ale także służą Bogu, asystując w procesjach i nabożeństwach religijnych. Towarzyszą także w ostatniej drodze na cmentarz druhom, którzy otrzymali powołanie do służby w wieczności. W tym roku odprowadzili na miejsce ostatniego spoczynku kilku swoich kolegów: Józefa Szewczyka z Rozdziela, Tomasza Kępę i Józefa Rogalę z Żegociny, Zygmunta Piecha z Łąkty Dolnej oraz zmarłego tuż przed Wszystkimi Świętymi Ludwika Wolaka z Łąkty Górnej.

Strażackie Zaduszki 2005. Strażackie Zaduszki 2005.
Mszę Św. w intencji zmarłych strażaków odprawił Ks. Stanisław Szczygieł. Uklękli strażacy, pochyliły się sztandary...

    Strażackie Zaduszki to chyba ostatnie w tym roku spotkanie strażaków ze swoim kapelanem. Na początku 2006 roku spotkają się z nim na Strażackim Opłatku - kolejnej, tradycyjnej już imprezie wprowadzonej przez Ks. Stanisława Szczygła do kalendarza imprez strażaków - ochotników z terenu gminy Żegocina.  Przypomnijmy także, że zorganizował on kilka tygodni temu strażacką pielgrzymkę do Niepokalanowa i Częstochowy. Pełni więc bardzo potrzebną i akceptowaną przez strażacką brać posługę, dając osobisty przykład służby Bogu na chwałę, ludziom na pożytek.

Strażackie Zaduszki 2005. Strażackie Zaduszki 2005.
Ks. Kapelan dziękuje strażakom za udział we Mszy Świętej. Zakończenie nabożeństwa - strażacy wychodzą z kościoła.

WYPOMINKI >>>

[wstecz]