ARCHIWUM PRASOWE - ARTYKUŁY Z LAT 1971 - 1980

 Strona 9 Strona 10 Strona 11.

Dlaczego Żegocina?
Małgorzata Mikołajewska


    W ostatnim, już piątym konkursie na najlepszą wieś letniskową, obejmującym 1975 rok, pierwszą nagrodę otrzymała Żegocina, wieś w woj, tarnowskim będąca siedzibą władz gminnych. Warto się zastanowić nad przyczynami tego wyróżnienia, a także nad czynnikami, które złożyły się na ten niewątpliwy sukces.
     Malowniczo położenie w dobnio potoku Saneckiego, w otoczeniu porośniętych lasami pasm Kamionnej (805 m) i Łopusza (661 m), a nawet własny, zbliżony do krynickiego mikroklimat, to jeszcze zbył mało, zaledwie punkt wyjścia. Ale gospodarze tej miejscowości zadbali o to, że amatorów indywidualnego wypoczynku czeka 30 miejsc w hotelu (il. 5) GS, 80 w schronisku PTTK i przeszło 400 w tzw. prywatnych kwaterach, przy czym są to wyłącznie pokoje w skanalizowanych, z instalacją wodociągową, bo tylko takie się rejestruje (iI. 2, 3, 4). Latem dochodzi do togo około 100 miejsc w osiedlu domków campingowych GS „Samopomoc Chłopska" (il. 1). Choć jest to niemała baza noclegowa, jednak nie tylko tu mieszkają liczni goście. W lecie działa tu jeszcze ośrodek campingowy jednego z krakowskich zakładów pracy, w szkołach organizuje się kolonie, a na polach namiotowych biwakują obozy młodzieżowe. Daje to w jednym turnusie około tysiąca osób, to jest tyle, ile liczy cala Żegocina. I tu wyłania się kolejny problem - wszystkich sezonowych i stałych mieszkańców trzeba wyżywić. Troszczy się to Franciszek Waligóra, prezes Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska", która organizuje również usługi. - Własne gospodarstwo rolne, a także piekarnia i przetwórnia mięsa pracujące na pełnych obrotach ułatwiają zaopatrzenie. Restauracja Jednak (il. 5) - łącznie z letnim pawilonem (350 miejsc) po prostu „pęka w szwach”. - Staramy się rozładować sytuację- mówi prezes - uruchamiając kuchnie polowe, dla dań barowych, zakupiliśmy też rożen. Ponadto naszą bazę żywieniową wspomagają prywatne stołówki, którym zapewniamy dostawy mięsa. Ci, którzy chcą żywić się sami, mogą kupować produkty w sklepach i kioskach spożywczych, lub zaopatrywać się w nie bezpośrednio u gospodarzy. Dla turystów zmotoryzowanych jest parking i stacja benzynowa, dla pozostałych dogodne i często połączenia autobusowe z Krakowem, Bochnią i Limanową. Najtrudniej dostać się do wojewódzkiego Tarnowa, autobus kursuje tylko raz dziennie. Wczasowicze mają do dyspozycji basen kąpielowy napełniony krystaliczną, źródlaną wodą, szatniami i kioskiem spożywczym, mogą odbywać piesze wycieczki na pobliskie szczyty wyznaczonymi szlakami turystycznymi albo wyprawy na grzyby, w które obfitują tutejsze lasy, mogą również - korzystając z dwu autokarów udostępnionych przez GS - wybrać się na wycieczkę krajoznawczą po okolicy. W dni deszczowe można korzystać ze zbiorów bogato wyposażonej biblioteki gminnej, wypić kawę w kawiarence „Bajka” lub zajrzeć do świetlicy (il. 9), gdzie organizowane są koncerty zespołów muzycznych, własnych i zapraszanych lub spotkania z interesującymi ludźmi, odczyty itp. W zimie czynny jest wyciąg narciarski, na razie tylko 350 - metrowy, z wytyczoną trasą narciarską o stosunkowo łagodnym spadku (il. 9). Sąsiednie, bardziej łagodne stoki mogą służyć - zwłaszcza początkującym narciarzom - jako „ośle łączki”, a dzieciom do zjazdów na sankach. Żegocińska rzeczywistość w pełni potwierdza słuszność decyzji sądu konkursowego. Na ukształtowanie tej rzeczywistości złożyły się lata pracy i wysiłków wszystkich mieszkańców.
    Tradycje turystyczne Żegociny sięgają bowiem okresu międzywojennego, kiedy to - z inicjatywy działaczy oświatowych postanowiono - wykorzystując ładne położenie i dobre warunki klimatyczne wsi - zachęcić do jej odwiedzania. Działanie na rzecz poprawy warunków higienicznych i stanu dróg doprowadziły do uruchomienia sezonowego połączenia autobusowego z Krakowem i przyjazdów pierwszych letników. Wtedy też wspólnym wysiłkiem mieszkańców zbudowano basen kąpielowy, uruchomiono piekarnię i sklepy. W czasie okupacji nie zamarła społeczna działalność mieszkańców. W 1941 powstała Spółdzielnio Spożywców „Jedność”, po wojnie przekształcona w Gminną Spółdzielnię „Samopomoc Chłopska". Jednym i jej założycieli był obecny prezes GS Franciszek Waligóra, który dzięki temu może poszczycić się nie byle jakim stażem w tej samej placówce
    Ruch turystyczny na szerszą skalę rozpoczął się dopiero w latach pięćdziesiątych. W 1950 r. wieś została zelektryfikowana, a w 1959 roku rozpoczęto budowę wodociągów - powstał wtedy zbiornik na 60 tys. litrów, gromadzący wodę z 2 ujęć ze źródeł górskich. Dwa dalsze ujęcia były gotowe w 1968 r., przy czym ich uruchomienie było możliwe przede wszystkim dzięki czynom społecznym. W ogólnym koszcie tego przedsięwzięcia wynoszącym 700 tys. zł, tylko 200 tys. stanowiły dotacje państwowe. Zresztą żadna ważniejsza inwestycja w Żegocinie nie została by zrealizowana bez udziału prac społecznych, wystarczy podać przykłady wyciągu narciarskiego - 10 tys. zł, odbudowy zniszczonego w czasie wojny basenu kąpielowego - 240 tys. (co stanowiło więcej niż połowo kosztów), czy budowę drogi do ośrodka zdrowia - 150 tys. Zauważmy, że wszystkie te z górą milionowej wartości prace wykonuje społeczność licząca około tysiąca osób!
Będzie więc dom handlowy, powiększy się hotel i restaurację. W sumie powstanie zintegrowane centrum administracyjno – usługowe. Cały teren Żegociny został już szczegółowo rozplanowany, każda inwestycja ma w nim swoje miejsce. Pozostaje realizacja. I mimo, że każdy uświadamia sobie ile kłopotów, trudu i przeszkód kryje się za tym słowem, trudno nie wierzyć, że przy pomocy (również finansowej) i życzliwości władz wojewódzkich, z wykorzystaniem własnej ekipy remontowo-budowlanej i z udziałem społecznego wysiłku i pracy mieszkańców - wszystkie przeszkody zostaną pokonane.
Nie wszystkie jednak prace dają się rozwiązać we własnym zakresie. I tu z pomocą przyszli studenci krakowskich wyższych uczelni, którzy w ramach praktyk wakacyjnych dokonali różnorodnych badań terenu. Jednym i rezultatów badań było min. odkrycie źródeł mineralnych, których wody są bardzo zbliżone do słynnego krynickiego Zubera. Być może zaważy to w przyszłości na dalszym rozwoju Żegociny. Bo to, co dotychczas zostało dokonane stanowi - według oceny naczelnika gminy Leopolda Grabowskiego - dopiero początkowy wstępny etap zagospodarowania turystycznego, który stanie się punktem do dalszych, intensywnych przedsięwzięć. Jak dotąd - mimo ubogich gleb i dużego rozdrobnienia ziemi podstawowym źródłem utrzymania mieszkańców Żegociny jest rolnictwo z przewagą sadownictwa, warzywnictwa, hodowli bydła i trzody. Wpływy z sezonowego (głównie latem) wynajmowania pokoi są raczej dodatkiem w ogólnym budżecie. Jedynie w wypadku Gminnej Spółdzielni można mówić o wynikających z turystyki zyskach - w formie zwiększonych obrotów w czasie trwania sezonu.
    Są natomiast inne, trudne co policzenia w złotówkach korzyści, płynące z ruchu turystycznego - przejawiające się m. in. w dążeniu do podniesienia poziomu higieniczno - sanitarnego, dbałości o estetyczny wygląd zagród, kontaktach z wczasowiczami z rożnych ośrodków kulturalnych, co w sumie wpływa na jakość żegocińskiego życia, którego poziom - w sensie materialnym i intelektualna - jest coraz wyższy. Przekształcenie Żegociny w miejscowość rolniczo - turystyczną nastąpi dopiero w wyniku drugiego etapu działań. W planach pełnego energii i inicjatywy naczelnika działania te rysują się imponująco: uzbrojenie terenu, tzn. wodociąg, kanalizacja, oczyszczalnia ścieków i ciepłownia - obejmujące Żegocinę i sąsiednią Łąktę Górną (dotąd działają tu tylko miejscowe urządzenia), budowa siedziby gminy, gdzie znajdzie też pomieszczenie poczta i milicja, zorganizowanie dużego ośrodka rekreacyjnego, budowa gminnego ośrodka kultury, a także letniego amfiteatru w wyeksploatowanych kamieniołomach (il. 7), rozbudowa ośrodka zdrowia, ewentualne ujmowanie i eksploatacja źródeł mineralnych, jeśli zasoby wód okażą się wystarczające. Nad planami rozwoju usług i bazy żywieniowej i zaopatrzeniowej czuwa natomiast prezes Waligóra.

* Poznanie historii Żegociny ułatwiła mi praca Stanisława Wodejko pt. „Miejsce turystyki z życiu społeczno - gospodarczym wsi Żegocina” opublikowana w „Ruchu Turystycznym” z 1969 r.

.

[wstecz]                                                                           [archiwum stron]